Dawno nie zaglądałam do tej wielkiej donicy kwiatowej. Bo i tak mało co tam
się dzieje. Ale dziś odkryłam Nową Iksję:

PS. Stare iksje jakoÅ› tak stojÄ… w miejscu. Strasznie wolno im idzie rozwijanie siÄ™.

Dawno nie zaglądałam do tej wielkiej donicy kwiatowej. Bo i tak mało co tam
się dzieje. Ale dziś odkryłam Nową Iksję:


Dziś czas na małe podsumowanie. Nasza największa doniczka cały czas żyje, ale kwiatki już tak ochoczo nie wyrastają. Są te co były i tylko nieznacznie ruszają w górę.
No, od ostatniego razu to hiacynty urosły sporo, ale nijak nie chcą zakwitnąć.
No i wiatr był duży i mi trawy połamał :(
Nie ma jednak co rozpaczać, będziemy dbać o nie nadal :)
A to “obraz nÄ™dzy i rozpaczy”, czyli moja doniczka ;) :


Babcia powiedziała, że być może nasze roślinki - tak, te które buntują się i nie chcą wyrosnąć (bądź ich tam nie ma, hehe), nie trawią pojemników, w których zostały posadzone :D
Babcia radzi wymienić doniczki w pierwszym kroku. I podlewać, podlewać, podlewać…
Po świętach obiecuję się tym zająć :D Sprawdzimy to ;)
P.S. Jak ktoś nie ma pojęcia, o które chodzi to początek historii jest opisany TU

Czekamy i czekamy.
Codzień wychodzą nowe kiełki, w donicy się zazielenia, niektóre tylko rosną, niektóre już kwitną. No właśnie. Problem w tym, że dzieje się tak TYLKO w jednej donicy.
No w zasadzie w dwóch jeśli liczyć Czosnki.
Ale co z pozostałymi?
Otóż z pozostałymi NIC. Siedzą cicho. Zaczynamy powoli dochodzić do wniosku, że zostaliśmy nabrani i hodujemy Ziemię a nie kwiatuszki :D
No sami zobaczcie jak to wyglÄ…da po miesiÄ…cu hodowli:
